wtorek, 28 czerwca 2016

dzień szkliwienia

Wyjmuję z pieca prace wypalone na biskwit, przecieram je z resztek pyłu po szlifowaniu. Szykuję  próbki szkliw, by wybrać kolory. Tak zawsze zaczynam:


a tak kończę:


Jestem twórczynią chaosu, nie ma co...choć wolałabym odwrotnie.

1 komentarz :

Martyna Kreczko pisze...

Prawdziwy artysta tworzy chaos , z którego wyłania się dzieło ;)