środa, 6 lipca 2016

typo*graficznie


Dziś o mini miseczkach z typografią i graficznymi wzorami. Miałam ochotę na porcję czerni i bieli :) Pojawiły się już kiedyś fragmentarycznie przy okazji przelotu pewnego helikoptera, a potem zapomniałam pokazać ich w całości.



Niektóre są opisane po angielsku, mam nadzieję, że nie jesteście uczuleni napisy pojawiające się w tym języku w sytuacji, gdy jesteśmy w Polsce. Takie znalazłam napisy, których forma mi się spodobała i dały się odbić w glinie, i niestety po polsku nie były.


Na koniec jeszcze w naszym ojczystym języku, bardzo ważna rzecz:


Maleństwa mają 9 cm średnicy. Mogą być miseczkami na drobiazgi, biżuterię, podstawką na fuska, czy na co tylko chcecie. Mogą też po prostu przekazać jakąś ciepłą myśl lub przypominać o czymś, o czym łatwo zapomnieć. :) Wszystkie do wzięcia.

3 komentarze :

Martyna Kreczko pisze...

Superanckie:)

Deilephila pisze...

Kolejne cuda! bardzo mi sie podobaja i nie jestem uczulona na ang napisy, czasem tak leoiej brzmią :)

pracownia kasi pisze...

czasem jakoś po przetłumaczeniu banalnie, co? ;)
ale zawsze wspominam jedną nauczycielkę z Plastyka, co łapała uczniów z angielskimi napisami na koszulkach i brała na dywanik, hehe. Mnie kiedyś to nawet raz pochwaliła, bo byłam w koszulce z grafiką z płyty Turnaua "Naprawdę nie dzieje się nic". Wspomnienie życia! :P