czwartek, 6 sierpnia 2020

nakrapiany set



Cześć w gorący czwartek. ☀️
Zaraz będzie po czereśniach, ale trzyczęściowy zestaw półmisków z nakrapianej gliny zostanie z Wami na dłużej. Dostępne od ręki, zapraszam. ❤
(Wymiary: 20x14,5 cm, 27x20 cm, 35,5 x 23 cm.)
Można myć w zmywarce i używać w piekarniku.



sobota, 1 sierpnia 2020

poniedziałek, 27 lipca 2020

wakacje lawendowego kubka


Prawie koniec lipca! Jak pędzi ten czas... Staram się go wykorzystać na maksa łapiąc słońce, wrażenia i przygody w okienkach pogodowych. 😉 Realizuję także tradycyjnie "kubkowyprawy". Lawendowy kubek nie mógł wybrać się nigdzie indziej jak do pachnącej krainy fioletu i trzmieli. Udanego tygodnia!
Fot. Virginia Damięcka♡


czwartek, 9 lipca 2020

warsztaty jakich jeszcze nie było

Yeah!! Udało się! :)
Po ponad 4 miesiącach (!!) od pierwszej części moich warsztatów udało się nam je skończyć. Wszystkie prace wyszkliwione, wypalone, spakowane lub już odebrane. 😊
Gdy beztrosko lepiliście to wszystko 1 marca nikt nie spodziewał się, że przez pandemię tak to się wszystko potoczy. Miałam już ustalony termin i nawet zrobiony plakat kolejnego wydarzenia, a potem wszystko się posypało i kolejne warsztaty zostały anulowane... Musieliście jednak skończyć Wasze dzieła, które były " w połowie drogi". Dziękuję Wam ogromnie drodzy uczestnicy za cierpliwość i wyrozumiałość, a także tyle elastyczności. Mojemu Tacie z agroturystyki Hańczówka w Wełtyniu dziękuję, że przyjmował małe grupy uczestników przy super długim stole, na świeżym powietrzu, byśmy mogli zachowywać bezpieczne dystanse. 💛🙏









Nawet nie wiecie jaka to dla mnie ulga. A ile miejsca w pracowni! ;) Dziękuję jeszcze raz, wielkie serduszko dla Was. 💛 (autorstwa Ani):



Mam nadzieję, że normalne, relaksujące warsztaty w dotychczasowej formie wrócą niebawem. Trzymam za to kciuki z całych sił! 😊💛

środa, 1 lipca 2020

hello lipiec!


Hello lipiec!
Kolejny miesiąc, a magnes z pracowni Kasi niezmiennie ląduje w paczkach do Was. :)
Pięknego letniego czasu! 💛

poniedziałek, 29 czerwca 2020

10 lat razem!


Mój piec kończy 10 lat!
10 lat temu przyjechał do mojej mamy pod dom, gdzie pan kurier postawił go na ulicy przed domem i beztrosko odjechał. Ja zaś, z niemowlakiem na biodrze myślałam, że się rozpłaczę, bo byłam sama i zanosiło się na potężną burzę. Chwilę potem jednak dzięki mobilizacji sił znalazł się u mojej mamy w wiecznie zalewanej piwnicy. Spoczął na solidnym, betonowym podwyższeniu z bloczków,  by uchronić go przed ewentualną powodzią. Nie mogłam się doczekać mojego pierwszego wypału, więc mój tata postanowił podłączyć go sam, nie czekając na elektryka. Coś się jednak nie powiodło i pierwszą rzeczą jaką wypaliliśmy był ... sterownik do pieca (dla niewtajemniczonych: taki komputer, sterujący piecem, najdroższa, jak sądzę, część pieca...:P). :D Poszedł dymek i ta cześć udała się w drogę powrotną do Niemiec...Obudowa jeszcze chyba z 5 lat pachniała ogniskiem. :)
Potem było już tylko lepiej, i choć były lepsze i gorsze wypały, piec działa super, nie odnotowaliśmy już więcej awarii. Życzcie nam dalszej udanej współpracy. :)

Udanego tygodnia, lecę rozpakowywać Solenizanta

piątek, 26 czerwca 2020

kaktusowe podziekowania


Koniec roku szkolnego!
Dobiegł końca najdziwniejszy okres nauczania z jakim się zetknęliśmy. Trochę szkoda, że nie tak uroczyście jakby to mogło być, bo syn żegna nauczanie wczesnoszkolne, a córka przedszkole, ale mimo wszystko dziękujemy nauczycielkom bardzo mocno! ♡
Emilka wręczyła w tym roku swoim Paniom ceramiczne kaktusy. Pomysł na nie podpatrzyłam już kiedyś u @tarasinlenart , która wykonała cudnego szklanego 🌵 , o którym ciągle pamiętam :). U mnie oczywiście ceramiczny, z dedykacją na odwrocie.
Pięknych wakacji!! 💚



 
.