czwartek, 14 lipca 2016

białe naczynia

Nie wierzę w przypadki, ale czasem droga do stworzenia nowego pomysłu na naczynia jest dość zawiła. Jakiś czas temu wykonałam talerzyk z czarnej gliny dla jednej osoby, który niestety nie okazał się być takim, jakiego oczekiwała. Talerzyk wylądował w mojej własnej szafce, potem zapozował z truskawkami na instagramie, by już za chwilę stać się impulsem do zamówienia całego zestawu naczyń. Zamówiła go florystka Sonia, która zobaczyła instagramowe zdjęcie. W zestawie tym dominuje nakrapiana biel. Oto on:


Reszta zestawu ulepiona jest z kremowej gliny, od spodu nieszkliwiona, matowa i porowata. Kontrastuje z białym, gładkim wnętrzem:


Łyżeczki, których formę wymyśliła Sonia, bardzo przypadły mi do gustu. Do końca nie wiem do czego będą używane i czy delikatny uchwyt utrzyma ciężką główkę, ale Sonia będzie testerką (i będę się dowiadywać ):


i na koniec w towarzystwie pyszności znalezionych przy okazji robienia zdjęć. Coraz bardziej lubię te plenerowe sesje :) :


Bardzo mi się spodobał nieregularny kształt tych naczyń, bo lubię gdy rękodzieło wygląda jak rękodzieło i naprawdę każda sztuka jest niepowtarzalna. Z żalem pakowałam je w wysyłkowe bąbelki, ale już wypalam kolejne naczynia w tym stylu. Będą dostępne za tydzień na Jarmarku Jakubowym w Szczecinie. Zapraszam :)

3 komentarze :

Alicja pisze...

Pomysłowe naczynka. Tak czasem bywa że to co jednych nie zadowala innych zachwyca :-). Pozdrawiam.

Deilephila pisze...

Bo to nie przypadek, to po prostu droga, ktora zostala wyznaczona, czasem mniej lub bardziej zawila :) Ja jestem zachwycona :)

pracownia kasi pisze...

Wiem Alicja, i się tym nie przejmuję :) Dzięki.
Deilephila: Ty to zawsze... :*