poniedziałek, 7 marca 2016

kamieniołom


Najczęściej moja praca jest spokojna, pełna skupienia, twórcza i subtelna. Innym jednak razem jest to prawdziwie niszczycielski kamieniołom. Zabrałam się właśnie za przerabianie zbieranej od dłuższego czasu gliny, która zbuntowała się na etapie suszenia i powiedziała "Nie będę twoim przedmiotem"...po czym pękła. Bum! Nadszedł czas na danie jej drugiej szansy i jej ponowne przetworzenie, co w moim obecnym stanie ducha, pozwala mi dać upust złości i negatywnym emocjom...no i modeluje biceps. Same plusy :)

2 komentarze :

Martyna Kreczko pisze...

Do atakuuuuuuuu ;)
Pozdrawiam wiosennie Martyna

pracownia kasi pisze...

dajęęęęęęęęęęęęęęęęę!!!
(ekstra terapia :D)