środa, 3 sierpnia 2016

sówki

Chwilę temu moja szanowna sąsiadka, znana także jako Sowa, obchodziła urodziny. Z tej okazji trafił do niej następujący zestaw do kuchni w szarościach: łyżka pod łyżkę, ubrudzoną podczas gotowania i mini miseczka. Wszystko ze stosownym wzorem :)


Przy okazji "machnęłam" jeszcze kilka malutkich sówek/ fusetek, które rozleciały się po świecie podczas minionego Jarmarku i tyle je widziałam. :)



2 komentarze :

Izabella Izabella pisze...

Szkoda Pani Kasiu, że to nie ja jestem Pani sąsiadką! :) Izabella, babcia Stasia

pracownia kasi pisze...

:)