poniedziałek, 27 marca 2017

zaczęło się


Sezon na obezwładniające zachody słońca (i ich zbyt dużą ilość zdjęć) uważam za otwarty. :) Oto pierwszy tegoroczny, któremu nie mogłam się oprzeć. Dopisuję go do kolekcji. Dobranoc.

3 komentarze :

Alicja pisze...

U mnie podobne było niebo. Piękne. Pozdrawiam :-).

HappyAlimak pisze...

Witaj Kasiu:) Ja również uwielbiam zachody słońca (i wschody też:) ..bo to takie spektakle są przecież.. i niewiem czy wspominać tutaj o tym czy nie...ale od informacji jesteśmy przecież bogatsi ..więc wspomnę..te smugi które pozostawiły samoloty to chemtrails (smugi chemiczne) które nie mają nic wspólnego ze smugami kondensacyjnymi (czyli tymi, które po krótkim czasie zanikają, nie pozostawiając zawiesiny jak w przypadku chemtrails..) To co się wyprawia na naszym niebie bez naszej zgody przechodzi ludzkie pojęcie...a tam celowo spryskuje się różnymi dziwnymi substancjami tworząc chemiczne chmury, które (w zależności od warunków atmosf.) tworzą (tak w wielkim skrócie..) albo słoneczną pogodę, albo wręcz odwrotnie... Nie popieram tego typu działań, i dlatego gdy tylko gdzieś przeczytam jak ktoś zachwyca się pięknym zachodem słońca (z udziałem chemtrails) to po prostu czuję, że mam wręcz taką powinność zamieścić informację odnośnie tego tematu, bo wielce prawdopodobne że ta osoba po prostu nie słyszała że takie coś się wyprawia...i to tuż tuż nad nami...
Jest wiele informacji w necie, a tak dla przykładu polski dokument pozwolę sobie wkleić tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=vZrzKUuLuvw&t=1850s

Pozdrawiam!

pracownia kasi pisze...

@HappyAlimak nigdy o tym nie słyszałam, dziękuję, zapoznam się z tematem. :)
PS. Pole poniżej zapewne też spryskane herbicydami, cóż, takie mamy czasy, ale wizualnie zachwycam się nim mimo wszystko.
:)