środa, 21 grudnia 2016

bałwanki Emilki


Mam już choinkę :) A na niej... ani jednej ozdoby własnej produkcji! Przegrały z kretesem w zestawieniu z pracami moich dzieci, choćby z bałwankami 3 letniej (!) Emilki. Rozłożyła mnie na łopatki, produkując armię małych śniegowych stworków, z brzuszkami i najsłodszymi paszczkami świata.


No nic, idę rozdawać moje ozdoby. Spokojnej środy. :)

2 komentarze :

Izabella Izabella pisze...

Pani Kasiu, proszę nie tracić ducha! Może Emilka udzieli Pani kilku rad? :)
Izabella, babcia Stasia

pracownia kasi pisze...

Nie tracę :) Obserwuję z zachwytem i z pokorą przyjmuję każdą lekcję :)
Pozdrawiam Panią i Stasia! :)