niedziela, 10 czerwca 2012

w warzywniku

W ogrodzie odbyły się wczoraj historyczne, bo pierwsze zbiory. Oj, jaka byłam dumna, a mały Filip zdziwiony, że takie coś wyrosło z nasionek, które sypał na grządkę :)




A dopiero co zagonek wyglądał tak:
(oczywiście znaczników nie zabrakło, bym wiedziała co mi ewentualnie nie wzeszło)





Porozsadzałam także sałatę, tej na pewno nie zabraknie do samej jesieni ;) 




Poza tym- u nas na wsi pięknie, jak dobrze się tu mieszka :) ( psom i ludziom :))



7 komentarzy :

Lore Art pisze...

Piękne zdjęcia, jestem pod wrażeniem- szczególnie ostatniego ;)

pracownia kasi pisze...

dziękuję :) ostatnie wykonał mój mąż, też jestem pod wrażeniem ;)

Kasia pisze...

fajnie u Ciebie :) u mnie warzywa ni ma i nie będzie chyba.... dziwny rok!

Deilephila pisze...

ale cudo! aż czuje zmak tych rzodkieweczek!! mniam a zdjecia - genialne:D
pozdrawiam

Laboratorium Bez Wody pisze...

Ostatnie zdjęcie przedstawia WIATR, choć widać na nim zupełnie coś innego. To wielka sztuka. Gratulacje.

Wiwka Wowka pisze...

Witam :) Trafiłam tu po raz pierwszy i jestem pod wielkim wrażeniem Twoich wyrobów! Są naprawdę wspaniałe, zwłaszcza broszki (sama zajmuję się ich wykonaniem, ale z koralików)! Na pewno będę tu często zaglądać i wspierać miłym słowem :)
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam również do mnie na wiwkawowka.blogspot.com :)
Dominika

GREGORIUS pisze...

Wspaniały warzywnik. Gratuluję zbiorów. Zdjęcia cudne. Pozdrawiam serdecznie,Grzegorz.