środa, 12 kwietnia 2017

powarsztatowo


Ostatni miesiąc obfitował w wyjazdy na warsztaty ceramiczne w kilka miejsc. Byłam w szkole, przedszkolach i w Artissimo. Dziś odwiozłam ostatnią porcję ceramiki do zerówki, a dzieci spytały czy się za nimi stęskniłam :) Tradycyjnie ciężko mi było rozstawać się ze słodziakami (jak na przykład jegomość powyżej autorstwa Zuzi), które na warsztatach powstają. Uwielbiam dziecięce wytwory! Na pamiątkę pozostały zdjęcia. Niedługo większa fotorelacja.

1 komentarz :

Alicja pisze...

Świetny zając. Pozdrawiam :-).