środa, 19 listopada 2014

mama & syn * kooperacja

Zosia jest ulubioną przedszkolną koleżanką mojego syna. Zaproszony na jej 4.  urodziny przygotował jej zatem coś specjalnego: własnoręcznie zrobiony talerzyk ( i 3 serduszka :))! Ja wykonałam miseczkę do kompletu. Filip sam wybierał pieczątki ze zwierzątkami, które Zosia lubi, a odrzucając te, których mogłaby się przestraszyć ( „wilka nie dajemy, lwa też  nie”). Dodał w zamian mnóstwo serduszek ;) Wykonał wszystko niesamowicie starannie, podpisał się swoim standardowym : „FLIIP”, a szkliwienie wyszło mu nawet lepiej niż mi :)


Siedzę, patrzę na zdjęcie i zachwycam się tą spontaniczną i pełną wdzięku kompozycją! Ja już tak nie potrafię...


1 komentarz :

joie... pisze...

Ojej... chyba najpiękniejszy prezent jaki Zosia dostała... i taki z sercem i od serca... uwielbiam takie podarki :) Buziaki dla Filipka... Zdolniachy :)